Jak walczyć z depresją?

Wiosna to czas niekorzystny dla ludzi zmagającymi się z chorobami przewlekłymi, takimi jak wrzody żołądka i dwunastnicy, alergie, ale najbardziej chyba przełom wiosenny odczuwają  chorzy na depresję. Ostatnio często przychodzą do mnie osoby z obniżonym nastrojem,  zauważalną apatią i wieloma sygnałami z ciała, które świadczą o somatycznym rodzaju depresji.

Depresję kliniczną można podzielić na trzy kategorie:

  1. Depresję psychologiczną , która jest reakcją emocjonalną na poniesione straty i przeżyte rozczarowania
  2. Depresję biologiczną, która pod wieloma względami jest chorobą ciała
  3. Depresję mieszaną, która łączy objawy emocjonalne i somatyczne

I właśnie z depresją mieszaną spotykam się najczęściej.  Ludzie często nawet nie zdają sobie sprawy, że to już może choroba, bo zaczyna się od obniżonego nastroju, nieprawidłowej reakcji na stres, narastających dolegliwości ze strony ciała.

Objawy depresji to:

  • trudności z koncentracją uwagi i zaburzenia pamięci krótkotrwałej
  • hipochondria (przesadna troska o swoje zdrowie)
  • wyraźne wahania nastroju
  • niepokój, lęk, napady paniki
  • zaburzenia snu: trudności z zasypianiem, wczesne budzenie się, nadmierna senność w ciągu dnia
  • zaburzenia łaknienia
  • zanik popędu seksualnego
  • zmęczenie i brak energii  życiowej
  • niezdolność do odczuwania przyjemności
  • problemy w relacjach z ludźmi
  • smutek
  • rozdrażnienie
  • niska samoocena
  • apatia: brak motywacji
  • poczucie winy
  • negatywne myślenie
  • myśli samobójcze

Czasem zauważamy tylko niektóre z tych objawów, ale jeśli są one bardzo odczuwalne i pogłębiają się, należy wziąć pod uwagę depresję.

Nie zawsze jednak jest to depresja, nawet, jeśli występuje wiele jej objawów. Często może to wynikać z niewłaściwego podejścia do problemów,  rodzaju osobowości czy zbyt dużej ilości stresów.  Należy jednak pamiętać, że sam stres nie jest zły, stresory są nam bardzo potrzebne do wytworzenia prawidłowej energii w organizmie, ich brak prowadzi również do problemów psychologicznych, ponieważ ludziom brakuje motywacji do działania,  która pojawia się jako odpowiedź na stres. Problemem jest dopiero długotrwały, jednolity stres, który prowadzi do oporności organizmu i buntu,  co zaczyna objawiać się najczęściej w postaci różnych bólów często niepowiązanych ze sobą i przechodzenia od jednego schorzenia do drugiego. Odwiedzamy wtedy wielu różnych lekarzy, robimy badania, które najczęściej są prawidłowe i szukamy dalej przyczyny, a nasz organizm coraz bardziej wprowadza nas w błąd,  umiejscawiając dolegliwości w coraz innym miejscu.  Gdy już trwa do długo, jesteśmy po prostu zmęczeni ciągłym wpatrywaniem się w nasze odczucia i pojawia się  niepokój, lęk aż wreszcie krótkotrwałe napady paniki, których  przyczyny oczywiście dopatrujemy się w chorobie. Często towarzyszą temu objawy takie jak: nagłe uderzenia gorąca,  zlewny pot, przyspieszona czynność serca, podwyższone ciśnienie (czasem mocno), zawroty głowy, nudności i potworne uczucie strachu przed czymś nieokreślonym. To właśnie jest prawdziwa depresja lękowa. Co jest jej przyczyną? Na pewno skłonność danej osobowości do zaburzeń nerwowych, narastający długotrwały stres, kumulowanie emocji wewnątrz siebie zamiast wyrzucanie ich na zewnątrz. Co to oznacza? Nie wszyscy jednakowo reagują na te same bodźce, niektórzy potrafią mimo niesprzyjających okoliczności wyrzucić z siebie negatywne emocje, co jest rodzajem psychoterapii i wtedy już jest po problemie. A co jeśli ktoś tego nie potrafi, tylko przeżywa wszystko głęboko?  Trzeba nauczyć się walczyć i nie poddawać. Najlepszą metodą pokonania lęku jest niepoddawanie się mu, nie unikanie go, ale wychodzenie mu naprzeciw. To metoda behawioralna. Już jedna zwycięska walka  umocni nas w przekonaniu, że potrafimy sami dać sobie z tym radę. To bardzo trudne, ale możliwe – uwierzyć w siebie, we własną siłę i możliwości.

Na pewno pomocne przy tym będą  techniki relaksacji i właściwego oddychania, o których napiszę w następnych wpisach. Możemy również pomóc sobie   poprzez medycynę niekonwencjonalną, a więc akupunktura, masaże relaksujące, muzykoterapia, dogoterapia i  zwykłe codzienne, systematyczne  spacery ( minimum 30 min), które naprawdę działają czasem lepiej niż lekarstwa.

Nie możemy zapomnieć o wzmocnieniu naszego układu nerwowego, a w tym pomoże nam  doskonały suplement, zawierający komplet witamin B oraz chelatowe związki (najbardziej przyswajalne) wapnia i magnezu:

Cal-Mag Stress Formula 100 tabl.- suplement diety

 Dobrze byłoby jeszcze dodać  „witaminę słońca” czyli D:

Witamina D-3 – suplement diety-250 kaps.

 Do tego należałoby wspomóc się jakimiś dobrymi  ziółkami, wspierającymi walkę ze stresem, dodającymi ochoty i  energii do życia i pomocnymi w zasypianiu. I tu mogę zaproponować doskonałe zestawy ziół himalajskich w formie kapsułek:

                  Ashwagandha Himalaya – na witalność i energię

 oraz ziółka ajurwedyjskie do zaparzania:

JATAMANSI – Depresja oraz zaburzenia psychiczne 

 Możemy też spróbować działania suplementu:

   STRESS CONTROL™

  lub

                     Destresan Max – spokój ducha i ciała, 24 kapsułki

 A na wieczór wypić herbatkę:

           Sedivitax herbata 20 torebek suplement diety

lub

Zioła Ojca A.Cz.Klimuszko uspokajające i przeciw bezsenności w saszetkach

a jeśli ktoś nie lubi herbatek ziołowych, to polecam świetny  ziołowy suplement włoskiej firmy Aboca:

Sedivitax Bio- 30 kaps- 30 kaps. ulatwia zasypianie, bezsennosc,stres, melisa

I spróbujmy częściej uśmiechać się:))

Dodaj komentarz